23 sierpnia 2012

Nisza z cegieł

Path of the Spirit, Mevlana 2012
Europejska Karta Praw Człowieka to tylko pratekst, by przyjechać do Konya i spotkać się z Mevlaną. Miałem pełną świadomość tych paradoksalnych okoliczności, gdy tak ok. 1-szej nad ranem stałem na przeciw muru mauzoleum Mevlany Rumiego, przed niszą z cegieł. Właściwie nic już nie miało znaczenia; bo jak porównywać Kartę Praw Człowieka z poetycką wypowiedzią Mevlany Rumiego - zbiera się na pusty śmiech. Ale podziwiałem także "cudowne losu zrządzenie," oto jestem tu, obok Rumiego.

Mogłem więc w myślach rozmawiać z Nim, chociaż po co - po co burzyć spokój, przerywać ciszę wielkiej tragedii, osobistych losów Mevlany Rumiego. Stałem u duchowej bramy, bramy moich marzeń, tak, jakby przed Sezamem, ale nie chciałem pochopnie wymówić słowa-klucza. Raczej zastanawiałem się, co jest istotne dla tego miejsca, dla ludzi mieszkających w Konya, w dzielnicy Karatay; dla tych wreszcie ludzi, którzy żarliwie modlą się do Boga Najwyższego; ludzi prostych i zagubionych w świecie, czasów nad krawędzią przepaści. Co właściwie im pozostawię? Ponieważ dni mojego pobytu w Konya miną dość szybko - jaki ślad mojej obecności lub brak śladu?

Stałem tak przed niszą z cegieł i mimo tych cegieł widziałem obraz, który przekraczał czasy współczesne, epoki... Tam w oddali na drodze dostrzegłem wirujących derwiszy, nad nimi zbliżającą się chmurę, amarant i ciemny błękit. Obraz stawał się wyraźniejszy, lecz zegar nie wybił jeszcze 1-szej, tu przed mauzoleum.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz