![]() |
| Fiery letters in Konya, Mevlana 2012 |
A tu przed Mauzoleum Mevlany Rumiego odczuwam spokój, jakieś spełnienie niewypowiedzianych marzeń. Jakby antyczna formuła "poznaj samego siebie" stała się dla mnie faktem. Ale stała się również rzeczywistością dla innych ludzi, których tu nie ma. I energia, która stąd płynie, podobna jest do potężnej i świetlistej rzeki - jakby antyczna rzeka powrotu, rzeka podziemna, Lethe, wypłynęła na powierzchnię. A Orpheus w słynnym micie ("Orpheus i Eurydike") nie odwrócił się za siebie przy wyjściu z Hadesu - i Eurydike z Orpheusem poszli dalej przed siebie pośród kwietnych łąk, ku przyszłości.
Stałem więc przed Mauzoleum Mevlany Rumiego w Konya. Jeszcze nie wybiła 1-sza nad ranem. Puste ulice i odległy szum wiatru. Miałem pełną świadomość, że upływa czas w innej konwencji, niż ta przyjęta powszechnie - właśnie tu przed murem koloru rudej sepii.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz